Jego część zaadaptowano w latach 1966-1968 na katolicki kościół, dzięki czemu dwór przetrwał do dziś. Jego najcenniejszy architektoniczny element – ozdobione kartuszami herbowymi renesansowe krużganki – można obejrzeć od strony dziedzińca gospodarczego.
Dwór wzniesiono w latach 1570-1571 dla Hansa Christopha von Tschirnhaus, który renesans – wówczas nowy styl w sztuce – poznał u źródła, czyli we Włoszech. Od 1547 r. studiował bowiem architekturę na uniwersytecie bolońskim. Przejął Nawojów Łużycki po swym dziadku, Nickelu von Tschirnhaus. Nie zmarnował czasu w Bolonii. Krużganki dworu w Nawojowie Łużyckim są wspaniałe, widać inspirację najlepszymi włoskimi wzorcami. Układ podwójnych arkad dziedzińca oddaje wysmakowany styl i ducha renesansowych Włoch, a wyeksponowanie na nich herbów – jako rodzaj wywodu heraldycznego fundatora dworu – jest cechą charakterystyczną dla renesansu środkowych Niemiec. Wywód ten obejmuje też miejsca pochodzenia przodków fundatora, co ma wzmocnić przekaz o jego szlacheckim pochodzeniu.
W 1756 r. dwór został sprzedany klasztorowi sióstr magdalenek z Lubania. Zakonnice urządziły w jednym ze skrzydeł kaplicę, a cały dwór rozbudowały i przebudowały.
Część budynków dworskich zburzono po II wojnie światowej. Na szczęście służby konserwatorskie zabytków nakazały w 1958 r. zabezpieczyć budynek dworu. W rzeczywistości przed zagładą uratowała go inicjatywa proboszcza i mieszkańców, by zaadaptować go na kościół. Przebudowano w tym celu skrzydło wschodnie, zmieniono wówczas pierwotny podział pomieszczeń od parteru po poddasze. Niestety, nie znaleziono funkcji dla skrzydła zachodniego. Nieużytkowane, popadło w ruinę. Ocalały jedynie mury magistralne.
Dwór wzniesiono w latach 1570-1571 dla Hansa Christopha von Tschirnhaus, który renesans – wówczas nowy styl w sztuce – poznał u źródła, czyli we Włoszech. Od 1547 r. studiował bowiem architekturę na uniwersytecie bolońskim. Przejął Nawojów Łużycki po swym dziadku, Nickelu von Tschirnhaus. Nie zmarnował czasu w Bolonii. Krużganki dworu w Nawojowie Łużyckim są wspaniałe, widać inspirację najlepszymi włoskimi wzorcami. Układ podwójnych arkad dziedzińca oddaje wysmakowany styl i ducha renesansowych Włoch, a wyeksponowanie na nich herbów – jako rodzaj wywodu heraldycznego fundatora dworu – jest cechą charakterystyczną dla renesansu środkowych Niemiec. Wywód ten obejmuje też miejsca pochodzenia przodków fundatora, co ma wzmocnić przekaz o jego szlacheckim pochodzeniu.
W 1756 r. dwór został sprzedany klasztorowi sióstr magdalenek z Lubania. Zakonnice urządziły w jednym ze skrzydeł kaplicę, a cały dwór rozbudowały i przebudowały.
Część budynków dworskich zburzono po II wojnie światowej. Na szczęście służby konserwatorskie zabytków nakazały w 1958 r. zabezpieczyć budynek dworu. W rzeczywistości przed zagładą uratowała go inicjatywa proboszcza i mieszkańców, by zaadaptować go na kościół. Przebudowano w tym celu skrzydło wschodnie, zmieniono wówczas pierwotny podział pomieszczeń od parteru po poddasze. Niestety, nie znaleziono funkcji dla skrzydła zachodniego. Nieużytkowane, popadło w ruinę. Ocalały jedynie mury magistralne.